Parę zdań na temat pracy w Holandii.

Mnóstwo ostatnio w naszym kraju mówi się o napływie pracowników zza wschodniej granicy. Jak to w tego typu przypadkach bywa, fakt napływu tak ogromnej, cudzoziemskiej narodowościowo grupy osób wywołuje kontrowersje a także skrajne emocje wśród obywateli. Poniektórzy biorą w obronę społeczność napływową, pozostali natomiast wytykają a także wyolbrzymiają niebezpieczeństwa jakie mogą z tego powodu powstawać.

praca w Holandii

Pierwsza grupa argumentuje swoją akceptację tym, iż gdyby nie napływ ludności to było by zbyt mało w Polsce dłoni do pracy. Ci pozostali odpowiadają im argumentem, że rąk do pracy co prawda brakuje, lecz na skutek ogromnej emigracji rzeszy młodych obywatelów na zachód, i to im w pierwszej kolejności powinno się stworzyć godne warunki mieszkania, po to aby postanowili powrócić do ojczyzny. Opisują również zagrożenia, które będą płynąć z nagromadzenia nazbyt dużej grupy obcych kulturowo ludzi na niewielkim terytorium. Za przykład przekazują tutaj getta oraz określane mianem „no go zones” obszary, które powstały w krajach, do jakich przybyło sporo imigrantów z krajów czarnego lądu i azjatyckich.

Praca w Holandii

Jednakże trafiają oni na odpowiedź w formie Polaków za granicą, jacy także tysiącami wyemigrowali za pracą i zaprzyjaźniają się z lokalną społecznością nie wytwarzając większych kłopotów. Praca w Holandii była perfekcyjnym kierunkiem wyjazdu wielu obywateli naszego kraju, a większość z nich nie zamierza w najbliższym czasie wrócić do naszego kraju. Tworzy to pozorną sprzeczność, ponieważ opuszczone przez nich miejsca pracy wypełniają Ukraińcy, a mieszkania w których dawniej mieszkali są masowo podnajmowane przyjezdnym zza Buga.

praca w Holandii

Kierunek ten jest coraz bardziej widoczny dodatkowo są już regiony, w których dzisiaj pracownicy z Ukrainy stanowią już nawet jedną trzecią populacji. Określenie jakie będą tego następstwa w przyszłości póki co trudno przewidzieć, lecz debata na ten temat rozgorzała już na stałe i szybko się nie przerwie.